wtorek, 29 października 2013

Rozdział 6

*** Oczami Fire***
Obudziłam się w jakimś pomieszczeniu. Było bardzo ładnie urządzone.Z tego co się orientowałam była to sypialnia:
Pierwse pytanie jakie nasuneło mi się na myśl to jak ja się tutaj znalazłam. AAA już pamiętam jakiś przyjebany typ walnął mnie pistoletem w głowe. Musze się kogoś zapytać jak się tu znalazłam. Kiedy próbowałam wstać strasznie zakręciło mi się w głowie gdyby nie chłopak który wszedł w ostatniej chwili do pokoju i mnie podtrzymał
-Nic ci nie jest Fire.?
-Nie tylko strasznie mnie głowa boli. Skąd znasz moje imie.?
-Ym, bo...chodź na śniadanie

-Wiesz co trafiłeś w idealny moment bo jestem głodna jak wilk :)
-To się ciesze. Lubisz naleśniki z czekoladą.?
-Nie. Ja je kocham. Wogóle to jestem Fire ale ty mnie znasz więc kim ty jesteś.?
-Jestem Harry. To co idziemy na to śniadanie.?
-NO chodź
Kiedy weszłam do kuchni szczena omało nie opadła mi ze ździwienia. Była strasznie przestronna,funkcjonalna i przepięknie urządzona. Trzeba przyznać. Harry ma gust.
-Idziesz czy mam to zjeść sam.?
-Ide,ide tylko poprostu masz ogromniasty i piękny dom.
-Dzięki
Po zjedzeniu śniadania które spałaszowałam jak jakiś kanibal, Harold zaczął konwersacje
-Widze że ci bardzo smakowało.
-Nawet nie wiesz jak bardzo

-Dobra no to idź się jeszcze przejść po domu czy coś bo ja musze pójść i coś załatwić. Ok.?
-Spoko
-A bym zapomniał. Jak znajdziesz garderobe na różowej pufie leża ubrania, weź je załóż i zrób jakieś tam kobiece sprawy i bądź gotowa na 18. Ja ju lece. Pa
-Pa

1 komentarz:

  1. O BOŻE NIE WYTRZYMAM JA TEŻ CHCE MIEĆ TALENT <333 WENY ŻYCZĘ I CZEKAM NA NEXT ;**

    OdpowiedzUsuń