środa, 27 listopada 2013

Liebster Blog Award

1./http://all-our-life.blogspot.com/
2.http://black-harrystyles.blogspot.com/

Moje pytania:
* Jakiej muzyki słuchasz
*co skłoniło was do pisania bloga
*od kiedy interesujesz sie 1D
*jakie miasto chcialabys najbardziej odwiedzić lub miasta
*masz zwierzaki/zwierzaki
*czytasz książki
*lubisz czytać książki
*czy poznanie 1D poprawiło twoja znajomosc angielskiego
*kto jest twoim ulubieńcem z zespołu
*skad czerpiesz pomysły na blog

Rozdział 9 cz. III

-No chyba raczej nie.!
Kopnełam go w krocze i dałam dyla. Biegłam chyba z 5 minut dopóki nie wpadłam na jakiegoś chłopaka.
-Nic ci się nie stało.?
-Nie,nie a tobie bo tak na ciebie wpadłam.?
-Hahaha. Nie nic mi się nie stało. Jestem Luke a ty.?
-Fire. Miło poznać.
-Może się gdzieś przejdziemy.?
-Jasne
Szliśmy cały czas przed siebie aż doszliśmy do kawiarni Underground.
-Poprosze czarną mocce...a ty co chcesz Fire.?
-To samo. Ide zająć stolik
Po pewnej chwili doszedł do mnie Luke z napojami
-Dzięki
-Nie ma za co
Zaczynałam go lubić. Całkiem miło nam się rozmawiało dopóki nie zobaczyłam JEGO wchodzącego wkurwionego do kawiarni
-No to się zacznie...
-Ale co.?
-To.
Wskazałam na Harry'ego. Po jego twarzy było widać, że ma ochotę kogoś zabić.
 - Co ty tu kurwa robisz?!
 - Nie widać? Siedzę.
 - SŁUCHAJ NO, ALBO IDZIESZ ZE MNĄ ALBO ROZPIERDOLĘ ZARAZ TEGO SKURWYSYNA.
 - Weź się kurwa ogarnij, ludzie patrzą
Dopiero wtedy się trochę otrzeźwił
-Fire idziemy
-Nigdzie z tobą nie idę po tym co mi zrobiłeś.!! Zostaje z Lukiem
-No raczej nie. Jeżeli z nim zostaniesz nie masz już po co wracać
-PO CO MAM WRACAĆ.? PO TO ŻEBYŚ SIĘ ZNOWU DO MNIE DOBIERAŁ.? W DUPIE TO MAM.! MAM SWÓJ DOM I TAM BĘDĘ A NIE NA TWOJE ZAWOŁANIE JAK JAKIŚ PIES.! A TERAZ WYPIERDALAJ STĄD.!-powiedziałam ze łzami w oczach-Luke możemy już iść.?
Odwróciłam się i zobaczyłam pustkę. Tam gdzie przed chwilą siedział Luke zobaczyłam tylko puste miejsce. Spojrzałam na Harry'ego a on uśmiechał się szyderczo.
-Nienawidzę cię-powiedziałam i wybiegłam z kawiarni. Po parunastu minutach dobiegłam do parku. Obejrzałam się za siebie i zobaczyłam sylwetkę jakiegoś mężczyzny. Zaczęłam znowu biec. Jednak on mnie dogonił. Zaczęłam wydzierać się. I wtedy dopiero ujrzałam, że to...

Po pierwsze chciałabym podziękować vanessie Kędziorze za pomoc w napisaniu. P drugie przepraszam za tak długą nieobecność ale mi sie komputer popsuł. I ostatni wiadomosc. Po dodaniu tej notki dodaje Nominacje Do Liebster Blog Aword.
 -





wtorek, 12 listopada 2013

Rozdział 9 cz. II

Wyjechał nam czarna terenówa. Odruchowo skręciłąm i uderzyłam w drzewo. Uuuu biedne auto. Zayn się wkurwii. Ale mniejsza z tym. Cholera Fire.!!!
-Fire wszystko okej.?
-Tak spoko, ale co się stało.?
-Jakieś auto nam wyjechało
-NO to mamy przechlapane
-Czemu.?
-Bo to napewno tamci
-Faktycznie
-I się nie mylicie
***Oczami Fire***
Spojrzałyśmy i ujrzeliśmy wkurzonych na maksa chłopców. Nie czekali Zayn wziął Perrie a Harry mnie.
-Teraz to przegiełyście na maksa-powiedział Niall
-Która wpadła na ten genialny pomysł.?
-Ja-aa...
-Chłopcy my już jedziemy pogadamy później mam do przeduskutowania pewną sprawe z Fire
OOO kroi się aferaaa.
-Trzymaj się Perrie. Pa
-Pa słońce
Nie odpowiedziałam bo zostałąm wciągnięta siłą do samochodu. Jechaliśmy bardzo szybko nagle zadzwonił mi telefon. Podskoczyłam i pisnełam gdy okazało sie kto to.
-Kto dzwoni.?
-Nie twój zasrany interes
-Mów albo pożałujesz
-To pożałuje
-Napewno.?
-Tak
I telefon przestał dzwonić. Nagle Harry się zatrzymał. Byliśmy w jakieś ciemnej uliczcce. Ulice były puste bo było około 23.
-Gdzie idziemy.?
Nie udpowiedział tylko wzziął mnie za ręke i postawił pod ścianą
-Pytam się ostatni raz kto dzwonił.?
-Ktoś napewno
Nagle ścisnął mocno moje ręce i zawiązał mocno sznurem
-Kto dzwonił.?
-Nie powiem ci.
Teraz związał moje nogi
-Pytam się łągodnie ostani raz. Kto dzwonił
-Koleżanka-skłąmałam
-NIe wierze ci
-No to nie wierz
-Daj mi swój telefon
-Bo co.?
-A zresztą
I nagle zaczął mnie łapczywie całować i się do mnie dobierać. Uścisnął moje piersi bardzo mocno , że aż pisnełam z bólu
-Przedstawie ci zasady. Jeżeli będziesz mnie okłamywać będziesz dostwałą kare. A teraz powiesz kto dzwonił.?
-Nie
-Okej. Zabawe dokończymy w domu


poniedziałek, 11 listopada 2013

Rozdział 9 cz.I

***Oczami Harry'ego***
Fire wybiegła z samochodu. Wkurzony na maksa miałem już za nią biec ale przytrzymał mnie Liam.
-Stary zastanów się. Jest na naszym terenie Zayn lub Louis ją złapią po co sie masz męczyć.?
-Po to,że Tommo jej nic nie zrobi bo jest opanowany ale tamten debil może ją...
I w tym momencie usłyszałem pisk Fire. Nie czekając ani chwili ruszyłem w tamtym kierunku. Okazało się że tak jak przypuszczałem wpadła w ręce Zayna. Ten widok który tam zobaczyłem zmroził mi krew w żyłach. Nieruchoma Fire leżała na ziemi a Zayn mierzył w nią bronią.
-Odejdź od niej Zayn
-Powinieneś lepiej tej gówniary pilnować
-A ty powinieneś nas zawołać a nie walić jej po łbie
-Co się dzieje.?
Zobaczyłem że Fire już powoli się budzi ale jednak nadal miała pogmatwane w głowie
-Nic-odpowiedziałem jej jak zawsze
Próbowałą wstać lecz gdy już stała zakręciło jej się w głowie i wpadła prosto w moje ramiona
-Harry...głowa mnie strasznie boli-spojrzałem z pogardą na Zayna
-Ciiii...wszystko będzie dobrze
-Zayn, Harry do mnie już.!
Spojrzeliśmy w tamtym kierunku i zobaczyliśmy Nialla z Tommo którzy wołali nas do składu z bronią. Podeszliśmy do nich.
-Po pierwsze...co jej się stało.?-spytał Niall
-Zayn walnął ją w głowe-powiedziałem-znowu
-Ja pierdzie...
-FIRE
Zanim zdążyłem się obejrzeć dziewczyna leżała już w objęciach Perrie która patrzyła ze złością na Zayna. Zauważyłęm że ma lekko zaczerwienioną prawą ręke. Domyśliłęm się od razu. Zayn ją bije.
-Perrie jak dobrze że jesteś-powiedział z pogardą Zayn-My musimy jeszcze chyba coś przedyskutować no nie.?
-Nie
-Dobra nie będziemy tu robić melodramatów. Perrie zabierz Fire do ogniska i posiedź z nią my zaraz do was przyjdziemy-powiedział Niall
-Dobrze
***Oczami Perrie***
-Fire słyszysz mnie?
-Tak
-Możesz chodzić.?
-Tak
-A biegać.?
-Tak
-To dobrze słuchaj mam plan jak stąd się wydostać. Obejrzałam cały teren i mam kluczyki od samochodu Zayna. Kiedy nie będą patrzeć pobiiegniemy do niego wsiądziemy do samochodu i uciekniemy. Ale samochód jest daleko i uda ci się dobiec.?
-Tak
-Dobra to na trzy. Raz,dwa, trzy.!!
I ruszyłyśmy pędem. Gdy już byliśmy przy samochodzie usłyszałam że ktoś się zbliża. JAk najszybciej przełożyłam Fire przez siebie i odpaliłam auto. Gdy już wyjeżdżałam z lasu wyjechał mi na drogę czarny...

środa, 6 listopada 2013

Rozdział 8

-Aaaaaaaaaa
Krzyknęłam gdy przyłożył mi broń do skroni
-Słuchaj dziewczynko. Nie mam zamiaru się z tobą cackać. Równie dobrze mógłbym cię tu zastrzelić ale tego nie zrobię mi właściwie nam potrzebna. Ale pamiętaj że jeżeli coś odwalisz nie zawacham się podnieść ręki. Jest 18:20. Jak przyjedziemy porozmawiamy sobie a teraz do samochodu.
-Ale...
-DO SAMOCHODU.!!!!NIE WYRAZIŁEM SIĘ JASNO
-Jasno ale...
-Nie będę się z tobą cackać.
Po tych słowach złapał mnie za przedramię i siła wciągnął do swojego Range Rovera


-Gdzie jedziemy.?
- Na spotkanie
-Gdzie.?
-Możesz nie zadawać tyle pytań
-Nie
-Fire.!!
-Tak to moje imię
-NO zaraz nie wytrzymam
-I co uderzysz mnie.?
-Być może
-Gówno prawda
-Nie prowokuj mnie
-Uważaj pies.!!
Wtedy rozległ się pisk opon i pisk szczenięcia. Nie zważając na to że musieliśmy jechać wysiadłam do samochodu i podbiegłam do samochodu. Pies miał połamane żebra z tego co mi wyglądało i ledwo co oddychał. W tym momencie poczułam na swoich ramionach czyjeś ręce
-Fire musimy jechać
-Nie, nie zostawię tutaj tego psa
-Zostawisz
-Nie
-Tak
-Nie
-Dobra mam pomysł weźmiemy go ze sobą. Mój przyjaciel ukończył kurs pierwszej pomocy i kurs weterynaryjny to mu pomoże. Ok.?
-Dobra
Dźwignęliśmy ze sobą tego psa i jechaliśmy. Jechaliśmy chyba z 10 minut. Gdy w końcu zatrzymał samochód.
-Wysiadamy
-Nie
-Fire nie zaczynajmy znowu
-Nie chodzi o to tylko o to że ten pies już nie ma siły
-Dobra to ja biegnę po Liama
-Tylko się pospiesz
Minęło chyba z 10 minut zanim ktoś przybiegł
-Gdzie jest ten pies.?
-Tutaj
Liam zaczął coś przzy nim montować, aż w końcu spojrzał na mnie smutnym spojrzeniem
-Przykro mi
Nie zważałam co robię wybiegłam z samochodu prędkością światła i wtedy wpadłam na coś lub kogoś...
-Nie ładnie Fire,nie ładnie...
I znowu zemdlałam

sobota, 2 listopada 2013

WAŻNE.!!!!!

Chciałabym wam powiedzieć że nie wiem kiedy dodam nastepnego posta z powodu braku weny i czasu.!