poniedziałek, 11 listopada 2013

Rozdział 9 cz.I

***Oczami Harry'ego***
Fire wybiegła z samochodu. Wkurzony na maksa miałem już za nią biec ale przytrzymał mnie Liam.
-Stary zastanów się. Jest na naszym terenie Zayn lub Louis ją złapią po co sie masz męczyć.?
-Po to,że Tommo jej nic nie zrobi bo jest opanowany ale tamten debil może ją...
I w tym momencie usłyszałem pisk Fire. Nie czekając ani chwili ruszyłem w tamtym kierunku. Okazało się że tak jak przypuszczałem wpadła w ręce Zayna. Ten widok który tam zobaczyłem zmroził mi krew w żyłach. Nieruchoma Fire leżała na ziemi a Zayn mierzył w nią bronią.
-Odejdź od niej Zayn
-Powinieneś lepiej tej gówniary pilnować
-A ty powinieneś nas zawołać a nie walić jej po łbie
-Co się dzieje.?
Zobaczyłem że Fire już powoli się budzi ale jednak nadal miała pogmatwane w głowie
-Nic-odpowiedziałem jej jak zawsze
Próbowałą wstać lecz gdy już stała zakręciło jej się w głowie i wpadła prosto w moje ramiona
-Harry...głowa mnie strasznie boli-spojrzałem z pogardą na Zayna
-Ciiii...wszystko będzie dobrze
-Zayn, Harry do mnie już.!
Spojrzeliśmy w tamtym kierunku i zobaczyliśmy Nialla z Tommo którzy wołali nas do składu z bronią. Podeszliśmy do nich.
-Po pierwsze...co jej się stało.?-spytał Niall
-Zayn walnął ją w głowe-powiedziałem-znowu
-Ja pierdzie...
-FIRE
Zanim zdążyłem się obejrzeć dziewczyna leżała już w objęciach Perrie która patrzyła ze złością na Zayna. Zauważyłęm że ma lekko zaczerwienioną prawą ręke. Domyśliłęm się od razu. Zayn ją bije.
-Perrie jak dobrze że jesteś-powiedział z pogardą Zayn-My musimy jeszcze chyba coś przedyskutować no nie.?
-Nie
-Dobra nie będziemy tu robić melodramatów. Perrie zabierz Fire do ogniska i posiedź z nią my zaraz do was przyjdziemy-powiedział Niall
-Dobrze
***Oczami Perrie***
-Fire słyszysz mnie?
-Tak
-Możesz chodzić.?
-Tak
-A biegać.?
-Tak
-To dobrze słuchaj mam plan jak stąd się wydostać. Obejrzałam cały teren i mam kluczyki od samochodu Zayna. Kiedy nie będą patrzeć pobiiegniemy do niego wsiądziemy do samochodu i uciekniemy. Ale samochód jest daleko i uda ci się dobiec.?
-Tak
-Dobra to na trzy. Raz,dwa, trzy.!!
I ruszyłyśmy pędem. Gdy już byliśmy przy samochodzie usłyszałam że ktoś się zbliża. JAk najszybciej przełożyłam Fire przez siebie i odpaliłam auto. Gdy już wyjeżdżałam z lasu wyjechał mi na drogę czarny...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz